Kosmetyki na kozetce

Siła jadu mamushi – chwila dla mnie w Yasumi

Kosmetyczka też człowiek 🙂 i też potrzebuje chwili dla siebie i swojej skóry. Prawie zapomniałam, jak to jest być po drugiej stronie łóżka kosmetycznego. Ale Yasumi Sosnowiec mi przypomniało, co znaczy być dopieszczoną i zrelaksowaną.

yasumi sosnowiec
przeczytaj

Tołpa – mniej więcej się dogadujemy, romansujemy?

Z marką Tołpa łączą mnie bardzo mieszane uczucia. Nigdy nie było miłości od pierwszego użycia. Raczej jakieś takie drobne zachwyty żelami pod prysznic. I mega zawód jeśli chodzi o płyny micelarne i toniki… Teraz znów zaczynamy „podchody” z dwoma produktami serii Hydravit i jednym Strefa t.

przeczytaj

Arashe Parfums Alhena – jak uwodzić zapachem

Na Meet Bloggers (dla gapioszków, którzy jeszcze nie wiedzą co to – klikamy tutaj i czytamy!) otrzymałam flakon perfum. W zwykłym białym kartoniku. Z napisem Arashe Alhena. I już od pierwszego powąchania wiedziałam, że może być to niezły romans!

przeczytaj

Cellabic – ze skrajności w skrajność

Markę Cellabic znam z kosmetycznego świata profesjonalnego. I nie wiedziałam, że zostały wprowadzone kosmetyki do użytku domowego, co bardzo mnie zaskoczyło. Dziś na Kozetce goszczę peeling enzymatyczny Keratea i serum rewitalizujące Osmena.

przeczytaj

Koreańskiej pielęgnacji nigdy dość!

Maski w płachcie są bardzo popularne. Czemu? Bo są banalnie łatwe w użyciu, bo można się z nimi zrelaksować, bo dbają o stan naszej skóry. I fajnie wyglądają 🙂 Na Kozetce rozsiadają się 3 maski Rainbow L’affair od KoreanUnicorn Shop!

przeczytaj

Spotkanie blogerek w Łodzi – 24.08.2019

Spotkania blogerek sprzyjają tworzeniu nowych więzi i zacieśnianiu już istniejących. Dlatego bardzo ucieszył mnie fakt, że zostałam zaproszona na łódzkie spotkanie organizowane przez Wiktorię.

przeczytaj

Ava Mi-Mic – a gdyby tak zatrzymać czas?

Starzenie się skóry (o matko i córko, jak to fatalnie brzmi!) jest procesem nieuniknionym, nieodwracalnym i ogólnie bardzo niefajnym. Dlatego Ava wyczarowała dla Was linię Mi-Mic, która ma zaopiekować się skórą i spowolnić nieuniknione.

przeczytaj

Kojący dotyk Unitouch

Są takie dni, kiedy dajecie z siebie 200%, kiedy jesteście po prostu zmęczone i marzycie o chwili dla siebie? Chciałybyście aby wszystko, co Was otacza zamilkło i dało Wam święty spokój (a przynajmniej godzinę dla siebie?). Marka Unitouch przychodzi ze swoimi luksusowymi maskami w płachcie aby ukoić Wasze skóry i umysły!

przeczytaj

Trico Botanica – synergia dla pięknych włosów?

Moje włosy mają ze mną sto światów. Nigdy nie ukrywałam, że lubię z nimi eksperymentować: podcinać, ścinać, golić (tak było okres kiedy miałam wygolone pół głowy a Mama wolała na mnie „rekrut”;)) no i oczywiście farbować! I fajnie by było zapewnić im jak najlepszą opiekę po tych szaleństwach. I tak oto odkryłam Trico Botanica i linię Nawilżenie Pro-Age.

przeczytaj

Moc natury -Neoplant

Moc natury jest niesamowita i warto z niej korzystać. Od dłuższego czasu z dużą przyjemnością testuję kosmetyki naturalne. Raz ja i moja skóra wychodzimy na tym lepiej, raz gorzej 😉 Dziś przedstawiam Wam Neoplant – markę mało znaną ale wartą uwagi!

przeczytaj