Kosmetyki na kozetce

Arashe Parfums Alhena – jak uwodzić zapachem

Gabriela Młyńska 18 września 2019
flower

Na Meet Bloggers (dla gapioszków, którzy jeszcze nie wiedzą co to – klikamy tutaj i czytamy!) otrzymałam flakon perfum. W zwykłym białym kartoniku. Z napisem Arashe Alhena. I już od pierwszego powąchania wiedziałam, że może być to niezły romans!

Mandarynka, sól, kaszmir – mieszanka wyjątkowa w Arashe

Producentem marki Arashe jest Maybe Cosmetic. Szczerze – nigdy wcześniej nie miałam kontaktu ani z tą marką ani z firmą, ale wiecie że lubię nowości więc chętnie zapoznałam się z zapachem.

Arashe to perfumy w pięknym, ciężkim, szklanym flakonie z ozdobną, złotą zatyczką.

Mandarynka, jaśmin, imbir królują w nucie głowy. Sól i wanilia – w nucie serca. A drzewo sandałowe oraz kaszmir są nutami bazy.

Ta dość niespotykana aromatyczno – owocowa kompozycja wydawała mi się na początku zbyt ciężka.

Arashe

Perfumy Alhena Są słodkie ale mają w sobie coś drapieżnego i lekkiego. Spodziewałam się że mogą okazać się mdłe, ale moje niedoczekanie!

Zapach jest bardzo trwały (szczególnie na ubraniach) i uwalnia się z każdym ruchem. Spodobało mi się to, jak zmienia i rozwija się zapach podczas dnia. Na początku jest bardzo mocny i nasycony aby następnie trochę zwolnić i przejść w łagodniejszy. Najważniejsze jest to, że po całym dniu pracy nadal pachniałam naprawdę ładnie i kobieco. Bo taki właśnie jest ten zapach: mega kobiecy i uwodzicielski. Gdy mam go na sobie, czuję się pewniej.

Arashe

Większość z Was wie, że bardzo długo byłam wierna jednemu zapachowi. Ale człowiek (a w szczególności kobieta) to istota ciekawska i postanowiłam trochę powęszyć 😉 Cieszę się, że mogłam poznać perfumy Arashe i wprowadzić trochę więcej nowego zapachu do swojego życia. A jakie są Wasze ulubione perfumy? O, albo napiszcie mi proszę o zapachowych potworkach 😉