Kosmetyki na kozetce

Chyba jestem niegrzeczną dziewczynką! Maski Unitouch

Gabriela Młyńska 2 czerwca 2019
flower

Maski do twarzy nie muszą być nudne! Niebanalnymi opakowaniami i zaskakującymi składami udowadnia to Unitouch serią Bad Girl. Też jesteś niegrzeczną dziewczynką?;)

Unikalny dotyk stworzony dla Ciebie

Unitouch to marka, która stawia na naturę. Słusznie także zwraca uwagę, na to, że po da 50% ludzi żyje w miastach. I jak nasza skóra ma oddychać? Dlatego wzięła się za nas i zamknęła to, co najlepsze w przywołujących wzrok opakowaniach. W skład serii Bad Girl wchodzi: Energizing Gold Face Mask, Make Up Silver Face Mask, Relaxing Gold Mask i Sports Silver Face Mask. Każda z nich wykonana jest z celulozy. Jeśli lubicie maski w płachcie ale dobija Was ich nakładanie na twarz – tu jest całkiem sprytne rozwiązanie! Maska ma dodatkowy cieniutki, sztywny „stelaż”, który pomaga w aplikacji. Nakładacie maskę, rozmieszczacie ją bez żadnych problemów i ściągacie stelaż.

Brak energii?

Złota energetyzująca maska przeznaczona jest dla skór, które są zmęczone i straciły swój naturalny blask. Wystarczy 15-20 minut aby to zmienić! A zadbają o to:

  • komórki macierzyste kopru morskiego (dogłębnie nawilżają, neutralizują wolne rodniki, odżywiają skórę)
  • algi (zawierają białka i tłuszcze, makro i mikroelementy, dzięki zawartości kwasu hialuronowego – nawilżają skórę)
  • ceramidy (naturalny składnik lipidów skóry, wspierają prawidłową odbudowę naskórka, utrzymują optymalny poziom nawilżenia skóry)
  • witamina B3 (niacyna, działa przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo, jest antyoksydantem, wspomaga procesy regeneracji)
  • argireline (peptyd nowej generacji stanowiący alternatywę dla botoxu)
  • złoto i srebro koloidalne
  • 3-O-etylowy kwas askorbinowy (witamina C :))

Z tą maską się polubiłam od pierwszego dotyku! Płachta mocno nasączona, dobrze skrojona (tak, da się z nią łazić po domu ale trzeba uważać, bo czasami trochę z niej kapie ;)) subtelny zapach. Skóra po takim kwadransie była mocno nawilżona i promienna. Choć przez pierwsze kilka minut odczuwałam delikatne podszczypywanie – skóra nie była ani zaczerwieniona ani w żaden sposób podrażniona.

Większe wyjście?

Makeup Silver Face Mask rekomendowana jest pod makijaż. Producent zapewnia, że specyfik nawilży naszą skórę, poprawi jej kondycję i koloryt. W składzie znajdziemy to samo, co w poprzedniej masce i dodatkowo:

  • wyciąg ze słodkiej czereśni (bogaty w witaminy A i C – działa antyoksydacyjnie, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych)
  • ekstrakt z gorzkiej pomarańczy (bogaty we flawonoidy, opóźnia proces starzenia się skóry)

Pod makijaż niestety nie sprawdziło mi się to cudo. Mój krem BB ciastkował się i wyglądał mało atrakcyjnie. Może Wy nie miałyście takiej przygody? Pomimo tego, jestem zadowolona z maski. Bardzo fajne koi i nawilża. Miałam wrażenie, że moja skóra wygląda jak po dawce długiego snu.

Wyluzuj! Czas relaksu!

Bardzo spodobało mi się opakowanie – kobietka, która uwalnia swój biust! Idealny stan relaksu: pozbycie się ciuchów po całym dniu, nałożenie maski na twarz, klapnięcie na kanapie z drinkiem (albo sokiem) w ręce.

Delikatny zapach pogłębia stan nirwany. W składzie dodatkowo znajdziemy:

  • ekstrakt z saussurei (wykazuje działanie antybakteryjne, przyspiesza gojenie się drobnych ranek, nawilża)
  • biotyna (sławna witamina H, reguluje wydzielanie sebum)
  • kwas glicyryzynowy (pozyskiwany z korzenia lukrecji, nawilża, działa antyoksydacyjnie i przeciwbakteryjnie)

Maska przeznaczona jest dla skóry suchej i podrażnionej. Naczyniowcy także mogą po nią sięgnąć. Poprawnie wpłynęła na stan mojej skóry – ta była dobrze nawilżona i zrelaksowana.

Ćwiczysz? Pocisz się? Czy Twoja skóra jest na to gotowa?!

Podczas zajęć ruchowych, nasza skóra narażona jest na sporo czynników zewnętrznych. Zaczynając od zmian temperatury, po promieniowanie UV, kończąc na mechanicznym pocieraniu jej ręcznikiem lub dłonią w celu usunięcia z niej nadmiaru potu. A może warto wzmocnić jej odporność? Sport Silver Face Mask to maska skierowana dla aktywnych.

  • ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego (zawiera witaminy A, B1, B2, C i mikroelementy, wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwzapalne. Wspomaga proces gojenia się ran. Wygładza skórę i detoksykuje ją (przyspiesza metabolizm komórkowy))
  • woda morska (działa naprawczo na skórę i przywraca jej równowagę)

Do tej maski podchodziłam ze sporą rezerwą, ponieważ zastanawiałam się, w jaki (i czy w ogóle) może wpłynąć na moją skórę. Ekstrakt z morszczynu okazał się być bardzo ciekawym składnikiem (muszę przyznać, że przeze mnie zapomnianym). Po aplikacji maski, skóra jest bardzo dobrze nawodniona. Makijaż utrzymywał się bez żadnych zastrzeżeń.

Jesteś niegrzeczna?

Tak, czasami jestem bardzo niegrzeczną dziewczynką w stosunku do swojej skóry. Zdarzają mi się jakieś wpadki – wszak nikt nie jest idealny. Komplet masek Unitouch trochę mnie rozgrzeszył 😉 Gdy moja skóra potrzebowała ukojenia – maska Sporty działała bez szemrania, gdy zawaliłam nockę i rano wyglądałam jak zombie – maska energetyzująca postawiła mnie na nogi. Cieszę się, że miałam możliwość poznania nowej, niebanalnej marki i sprawdzenia na własnej skórze jej preparatów.

A jakie Ty masz grzeszki na sumieniu?

unitouch