Kosmetyki na kozetce

Biotebal Men – bo męskie włosy też potrzebują uwagi!

Gabriela Młyńska 13 listopada 2018
flower
Dziś na Kozetce będzie ciut inaczej – bo po męsku! A, co! Przecież mężczyźni, ich włosy i ich włosowe problemy też są szalenie istotne! Razem z #Biotebal Men pokażemy Wam jak przeciwdziałać wypadaniu włosów.
Mój Mąż zgodził się testować duet składający się z szamponu i serum przeciw wypadaniu włosów.

Z czasem męskie bujne czupryny ulegają przerzedzeniu. I ciężko zaakceptować ten stan rzeczy… Przyczyn łysienia może być wiele: źle zbilansowana dieta, stres (no, ten gagatek to stoi praktycznie za wszystkimi schorzeniami i dolegliwościami), choroby skóry, może być to także reakcja na niektóre leki. Ale najczęściej za tym stoi #łysienie #androgenowe, czyli takie, które występuje u mężczyzn powyżej 50 roku życia i jest normalnym zjawiskiem fizjologicznym. Łysienie także zależy od hormonu, pochodnej testosteronu, dihydrotestosteronu.Ten sprawia, że mieszki włosowe zamiast produkować piękne, gęste, długie włosy produkują cienkie, krótkie i mało atrakcyjne włosięta…
Łupież i łojotokowej zapalenie skóry także pogarszają stan włosów i przyczyniają się do ich wypadania.
Linia Biotebal Men powstała przy pomocy dermatologów i trychologów. Opakowania mają męski charakter: połączenie granatu i bieli oraz minimalistyczna szata graficzna powinna ucieszyć męskie oko (a przynajmniej nie wprowadzać chaosu w łazience;)).
#Szampon zamknięty jest w wygodnej tubie. Opakowanie o pojemności 150 ml wystarcza na dłuższy czas. Konsystencja standardowa dla tego typu kosmetyków. A zapach? Przyjemny, orzeźwiajacy. Szampon należy rozprowadzić po wilgotnych włosach, wmasować go w skórę głowy i pozostawić na 2-3 minuty, po czym dokładnie spłukać.
#Serum ma bardzo wygodne opakowanie ze spryskiwaczem. Bez problemu można je zaaplikowac na umyte i wilgotne włosy w rejonach wymagających szczególnej uwagi i pielęgnacji.
Producent zachwala innowacyjną formułę Inno-Bimexinum, która ma działać potrójnie: powstrzymywać wypadanie włosów, zagęszczać je i wzmacniać je. W składzie znajdziemy także:
  • biotynę (pozytywnie wpływa na pracę gruczołów łojowych skóry głowy, wzmacnia i odżywia włosy)
  • kopexil (organiczny związek chemiczny, który wydłuża fazę anagenową życia włosa)
  • palma sabałowa (roślina ta wykazuje działanie antyandrogenne)
Po ponad miesiącu stosowania wyzej opisywanego duetu mogę stwierdzić, że włosy są silniejsze, bardziej błyszczące i wyglądają na zdrowsze. Stan skóry głowy także jest dobry (choć przy nawrotach ŁZS musieliśmy się wspomagać sprawdzonym szamponem przeciwłupieżowym). Wypadanie także straciło na mocy. Myślę, że to nie koniec testów i tej przygody. Producent zaleca kurację przez 3-6 miesięcy dla uzyskania optymalnych rezultatów. Teraz tylko pozostaje pytanie: czy mój Mąż wytrwa tyle? 😉
Jak dbacie o włosy Waszych mężczyzn? A Wy, drodzy mężczyźni, macie sprawdzone preparaty przeciw łysieniu czy sięgajcie po maszynkę?