Kosmetyki na kozetce

Cztery Szpaki i Słona Lawenda pod prysznicem.

Mydła ręcznie robione mają swoje specjale miejsce w mojej łazience i …sercu 🙂 Zawsze doceniam wkład włożony w wykonanie ich. Każda kostka jest inna, czasem te, pochodzące z jednej linii zapachowej, różnią się barwą, czami zatopione w nich cząstki kwiatów lub pestki tworzą niepowtarzalne wzory. Czasami wychodzą całkiem sympatyczne koślawce. Ale zawsze są pełne dobroci płynących z natury i miłości do pięknej skóry!
To było moje pierwsze spotkanie z Mydlarnią #Cztery #Szpaki.

przeczytaj

O moja stopo! MiaCalnea!

MiaCalnea! A cóż to takiego?! To polska marka wykonująca produkty przeznaczone do pielęgnacji i protekcji naszych stóp. I stawiająca na świadomą ochronę środowiska (produkty wykonane są z dobrej jakości drewna, kwarcu i kauczuku). Niezłe połączenie, prawda?

przeczytaj

BasicLab – razem z naturą przeciw przykremu zapachowi

Markę BasicLab znałam dotąd z Waszych blogów i kont instagramowych. Od pierwszego momentu urzekły mnie opakowania: proste, z trafną grafiką i lazurowymi wstawkami. Wiedziałam, że chcę wypróbować te dermokosmetyki! I taką możliwość uzyskałam dzięki sierpniowemu spotkaniu blogerek (o którym przeczytacie tu). BasicLab to nasza rodzima marka, która stawia na połączenie natury z wysoko zaawansowaną technologią. W ofercie firmy znajdziemy gamę Capillus (szampony i odżywki do włosów) oraz gamę Anti-Perspiris (antyperspiranty, które dziś Wam pokażę).

przeczytaj

Odkrywając sekret Farmona…

Laboratorium Kosmetyków Naturalnych #Farmona powstało w 1997 roku w Krakowie i oferuje nam 450 kosmetyków do pielęgnacji ciała, włosów i twarzy. I wśród tej szalonej liczby kosmetyków znajdziemy linię #SweetSecret – czyli słodki sekt łączący pielęgnację z suplementacją skóry.

przeczytaj

Łazienkowy relaks z Dresdner Essenz

Chyba każda z nas uwielbia chwile samotności i wytchnienia w wannie pełnej pachnącej piany? Jeśli zaliczasz się do tej grupy, to chcę przedstawić Ci moich (i nie tylko moich!) ulubieńców #DresdnerEssenz.

przeczytaj

Yes I want you czyli perfumowe przygody

Wśród znajomych i rodziny słynęła z dość dużej niechęci do zmian  #perfum. Od 10 lat używam Gucci Rush i czasami (głównie latem Calvin Klein in2u). Na jesiennym spotkaniu blogerek w Rybniku (klik dla przypomnienia) dostałam pachnidło o pięknie brzmiącej nazwie „Yes I want you” od #LuxureParfumes. Czy mnie uwiodło? Czy zdradziłam ukochane czerwone opakowanie Rush?

przeczytaj

Mydła naturalne Karitee

Zawsze bardzo ceniłam produkty w których są nie tylko dobre składniki ale i serce tego, kto je wykonał. I znalazłam to wszystko (plus świetne podejście do klienta) w dwóch kostkach naturalnych mydeł #Karitee! Zapraszam Was na wpis pachnący miodem i intrygującą mieszanką róży i cytryn!
 

przeczytaj

Hydrolotion z lilią wodną od Cosnature

Kosmetyki Cosnature były mi dotąd nieznane. Ale wszystko zmieniło się dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody. Na Kozetkę zaprosiłam tytułowy Naturalny supernawilżający #hydrolotion do ciała z lilią wodną (dłuższej nazwy chyba nie można było wymyślić?;)) oraz Naturalną piankę oczyszczającą 3w1 z cytryną i melisą. Jak sprawdziły się u mnie te preparaty? Zapraszam!

przeczytaj