Kosmetyki na kozetce

Moc natury -Neoplant

Moc natury jest niesamowita i warto z niej korzystać. Od dłuższego czasu z dużą przyjemnością testuję kosmetyki naturalne. Raz ja i moja skóra wychodzimy na tym lepiej, raz gorzej 😉 Dziś przedstawiam Wam Neoplant – markę mało znaną ale wartą uwagi!

przeczytaj

Kosmetyki z bakteriami? Czym Ava zaskakuje

Bakterie w kremach – brzmi strasznie, prawda? Ale nie trzeba się bać. To całkiem przyjazne i porządne bakterie – Lactococcus lactis. Ich współpraca z Laboratorium Ava zaowocowała nową linią – Prorenew.

przeczytaj

Bajkowy makijaż z Bell

Bell nieustannie mnie zaskakuje. Pamiętam tą markę z dzieciństwa. Mama w swojej (jak dla mnie wtedy) mega wypasionej kosmetyczce miała ich tusz do rzęs i pomadkę. A ja tak bardzo chciałam się malować i być piękną wróżką 😉 I chyba firma grzebała w moich dziecięcych marzeniach i stworzyła limitowaną serię Magical Fairy Tale!

przeczytaj

Naturalnie, że Clochee!

Czy „powrót do natury” to tylko pusty slogan? Czy da się stworzyć kosmetyk po pierwsze naturalny, po drugie dobrze spełniający swe zadanie, po trzecie nie zawierający substancji szkodliwych i alergizujących, po czwarte pięknie pachnący, po piąte – cieszący oko i duszę? Naturalnie, że tak! Dziś przed Wami, na Kozetce otwiera się maska i peeling Clochee!

przeczytaj

Novaclear Atopis – konopna ulga dla skóry

Stare, ludowe porzekadło – „w marcu jak w garncu” się sprawdza… Raz za oknem widzę piękne, wiosenne słońce, chcę ubrać lekki płaszczyk, by za moment niestety zamienić go na puchówkę… Moja skóra też nie bardzo wie, jak ma się zachowywać, jest trochę jak rozkapryszona pannica. Ale Novaclear Atopis ją trochę ujarzmił 😉

przeczytaj

Isana Young Egg White – białkowy eksperyment

Bardzo lubię testować kosmetyki z dopiskiem „young”. Wtedy nie czuję swojej „trójki z przodu” 😉 I bardzo się ucieszyłam, gdy na Meet Bloggers dostałam paczkę od Rossmanna, w której znalazłam między innymi piankę oczyszczającą i peeling Isana Young Egg White.

przeczytaj

Natto Gum i Goat Milk – maski w płachcie od Borntree

Maski w #płachcie bardzo sobie cenię. Bo są przeważnie dobrze wykonane, są nasączone silnie skoncentrowaną esencją, koją moją skórę i zabierają mało miejsca w kosmetyczce, dzięki czemu bez problemu możemy je zabrać ze sobą w podróż!

przeczytaj

Intensywna pielęgnacja z Relipidium Ava

Zima nie jest łaskawa dla mojej skóry. Szybka i spora zmiana temperatur (z zimnego do gorącego i odwrotnie), ciepłe i niekoniecznie miękkie ubrania wcale jej nie pomagają. Jest szorstka.

przeczytaj

Architekci młodości – Peel Mission Architect Peel

Lubisz swoją twarz? Patrząc w lustro co widzisz? Gładką, jędrną i nieskazitelną skórę? A może wręcz przeciwnie – jest źle. Skóra traci sprężystość, staje się szara i matowa, a siateczka drobnych zmarszczek zaczyna się rysować wokół oczu i ust?

przeczytaj