Kosmetyki na kozetce

Detox i dokładne oczyszczenie z Marion

Gabriela Młyńska 22 czerwca 2017
flower
Każdej z nas zależy na czystej, promiennej cerze, prawda? Szczególnie latem (tak, już mamy lato!!!). Więc dziś, przed Wami, zasiada na Kozetce nowa linia #Detox od #Marion. Zapraszam!

Przed urlopem otrzymałam bardzo miłą przesyłkę od Marion. W środku znajdowały się kosmetyki z nowej linii Detox oraz dwie farby Star Color – także nowość (o farbach przeczytacie w osobnym wpisie :)).
#Peeling do twarzy z aktywnym węglem, żel micelarny, maska oczyszczająca oraz oczyszczający plasterek na nos – to wszystko znajdziemy w nowej linii. Każdy kosmetyk posiada w swoim składzie aktywny węgiel z bambusa, który działa antybakteryjnie, absorbuje nadmiar sebum oraz doskonale oczyszcza skórę.
Peeling do twarzy i żel micelarny to zgrany duet. Oby dwa znajdują się w tubach zamykanych na popularny „klik”. Micel – biała, większa tuba. Peeling – mniejsza i czarna. Na obydwóch opakowaniach ta sama minimalistyczna grafika przedstawiająca bambus. Bardzo zaskoczyła mnie konsystencja peelingu, spodziewałam się tłustej, trudno rozsmarowującej brei, a dostałam lekką, łatwo nakładającą się  i przyjemną maź. Granulki złuszczające są delikatne, spokojnie można użyć tego preparatu na delikatnej skórze dekoltu. Świetnie się sprawdza jako peeling do dłoni. Bez problemu zmywa się go ciepłą wodą, a skóra po aplikacji pozostaje napięta i lekko zaróżowiona. Zapach jest dość intensywny, ale nie uprzykrza on zabiegu pielęgnacyjnego i znika wraz z preparatem.
Z żelami micelarnymi nie bardzo się lubię. Ale tu mamy wyjątek. Micel jest dość rzadki, więc trzeba uważać przy wyciskaniu go z tuby. Demakijaż możemy wykonać na dwa sposoby:
  • nabrać porcję żelu na dłoń i wmasować go w zwilżoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, następnie zmyć go ciepłą wodą
  • nabrać porcję żelu na wacik i zmyć nim makijaż
Mnie bardziej odpowiada pierwszy sposób. Micel zawiera w sobie małe, czarne granulki, które rozcierają się podczas mycia. Nie panikujemy, nie zostawiają po sobie czarnych smug! 😉 Pamiętajcie, że tym preparatem nie zmywamy makijażu oka. Skóra po użyciu żelu micelarnego Marion jest delikatna, dobrze oczyszczona. Nie występuje niemiłe uczucie ściągania. Zapach, tak jak w przypadku peelingu – mocny ale znika razem ze zmyciem kosmetyku.
Maska przeznaczona jest głównie dla cer trądzikowych, ale z powodzeniem można ją stosować przy skórze normalnej i mieszanej. Nakładamy cienką warstwę na skórę i zmywamy ciepłą wodą po około 5 minutach, przy cerze problematycznej postępujemy zgodnie z zaleceniem producenta i trzymamy maskę 10-15 minut. Skóra twarzy jest widocznie oczyszczona, jaśniejsza i napięta.
Na koniec przedstawiam Wam oczyszczający plaster na nos. Gdy wzięłam go do ręki pomyślałam: „Znów wielkie halo o nic…” ale spróbowałam. Procedura naklejania plastra jest standardowa: zwilżamy delikatnie nos, naklejamy i czekamy 10-15 minut po czym delikatnie go ściągamy. No nie spodziewałam się takiego efektu!
Kosmetyki Detox od Marion zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Micel i plaster na nos na stałe zagoszczą w mojej łazience. Podobają mi się opakowania produktów jak i ich ceny (za peeling i żel micelarny zapłacicie nie więcej niż 10 PLN a za maskę i plaster na nos – 2,5 PLN).
Jakie są wasze letnie kosmetyczne odkrycia?