Kosmetyki na kozetce

Hydro Laser Ava – 5 poziomowe nawilżenie skóry

Gabriela Młyńska 27 maja 2018
flower
Dogłębne nawilżenie skóry twarzy (zaraz po jej dokładnym demakijażu) stanowi dla mnie podstawę dobrej pielęgnacji. Po 25 roku życia, brzydko mówiąc, zaczynamy się po prostu starzeć. Przed tym czasem, nasza skóra jest jędrna, gładka i sprężysta. A później – poziom kwasu hialuronowego zaczyna spadać a skóra zatraca umiejętność wiązania wody, czego nieuniknioną (możemy tylko ten proces złagodzić) konsekwencją są zmarszczki. I tu, z odsieczą przybywa Ava z nową linią Hydro Laser!

Jako, że 25 urodziny miałam już dość dawno temu, z ochotą zabrałam się za testowanie Kremu na dzień SPF 15 o przedłużonym działaniu i Głęboko nawilżającego lotionu pod oczy roll on. Opakowanie kremu to solidny szklany słoiczek z plastikową nakrętką (także solidną, przetrwała kilka spotkań z podłogą…). Szata graficzna – mój ulubiony minimalizm (i w sumie Ava to chyba mistrz w takich właśnie opakowaniach). Zadowolona z wyglądu zewnętrznego obiektu testów uchyliłam wieczko. I zapadło milczenie… No bo jak to! Krem nawilżający a wyglądał na tłusty! I to taki trudny w rozprowadzeniu, pozostający na skórze, nie chcący się wchłaniać. I zapach który mnie nie urzekł (ale na szczęście szybko ulatnia się ze skóry). Jak to będzie? Było dobrze – wystarczyło dać mu szansę. Pod wypływem ciepła palców i skóry twarzy krem zamienia się w delikatny kremik, który od razu bardzo przyjemnie się wchłania i pozostawia skórę dobrze nawilżoną i promienną. Taki efekt uzyskujemy dzięki:
  • składnikowi Hydranov (który nawilża 3 razy szybciej i skuteczniej niż kwas hialuronowy, dodatkowo pobudza syntezę kwasu hialuronowego, stymuluje produkcję ceramidów i wiąże cząsteczki wody)
  • witaminie E (królowa przeciwutleniaczy, opóźnia proces starzenia się skóry, działa przeciwzapalnie, wpływa na proces odtwarzania się tkanki i oczywiście – nawilża)
  • ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej [centella asiatica] (wykazuje działanie przeciwobrzękowe, antybakteryjne i przeciwzapalne, wspaniale stymuluje nasze fibroblasty, czyli komórki tkanki łącznej wytwarzające włókno białkowe, do syntezy kolagenu i elastyny, spłyca i rozjaśnia blizny, stymuluje syntezę kwasu hialuronowego i uszczelnia ścianki naczyń krwionośnych)
  • ekstrakt z nieszpułki zwyczajnej [pyrus germanica] (wykazuje działanie przeciwstarzeniowe, wzmacnia włókna kolagenowe, wygładza naskórek)
  • ekstrakt z liści orzecha włoskiego [juglans regia leaf] (działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, bogaty w beta-karoten który wraz z witaminami grupy B ma bardzo dobry wpływ na nasz naskórek: wzmacnia go, ujednolica koloryt)
Krem stosowałam codziennie rano na oczyszczoną uprzednio skórę twarzy, szyi i dekoltu. Już po pierwszej aplikacji byłam bardzo miło zaskoczona, bo moja skóra była nawilżona i miękka. I nie był to tylko chwilowy efekt. Po kilku tygodniach stosowania tego kosmetyku zauważyłam bardzo wyraźny wzrost nawilżenia. Skóra jest promienna, przyjemna w dotyku (mam wrażenie jakbym była po dobrej mezoterapii) a drobne zmarszczki są widocznie zniwelowane. Bez problemu nadaje się pod makijaż. I oczywiście duży plus za filtr ochronny!
Lotion pod oczy ma bardzo fajne opakowanie – rolkę która ułatwia aplikację produktu i przy okazji możemy wykonać masaż. Kolorystyka i szata graficzna identyczna jak w przypadku kremu. Muszę tylko bardziej pilnować zakrętki bo jest mała i łatwo może mi się zawieruszyć w kosmetycznych czeluściach 😉 Sam preparat nie pachnie i wchłania się całkowicie zaraz po nałożeniu – co bardzo mile mnie zaskoczyło. Skóra w żadnym przypadku nie jest tłusta a lekko naprężona – ten efekt także mi się spodobał. W składzie znajdziemy perełki takie jak:
komórki macierzyste z arganu (ekstrakt z komórek arganu wnikają w skórę i chronią nasze komórki naskórka, przyspieszają jego regenerację, zwalczają pierwsze oznaki starzenia i niwelują zmarszczki, o samych komórkach macierzystych więcej mo??ecie przeczytacie tu)
  • ekstrat z chabra bławatka (bogaty we flawonoidy, sole mineralne, rozjaśnia znienawidzone cienie pod oczami, nawilża i odżywia a także lekko napina skórę)
olej z awokado [persea gratissima] (zawiera skwalen o którym przeczytacie tu, jest bogaty w witaminy A, B, E, nawilża, odżywia skórę)
Sięgałam po niego dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Krótki masaż pozytywnie wpływa na delikatną skórę w obrębie oczu, pamiętajcie o tym 😉 Z początku miałam obawy, czy nie wywoła uczulenia, ale na szczęście nie było takich przykrych niespodzianek. Dużych cieni pod oczami ostatnio nie mam, ale gdy przychodziły bardziej wymagające dni lub noce przerywane przez małą H, lotion służył mi pomocą. Poziom nawilżenia oceniam na bardzo zadowalający. No i efekt lekkiego napięcia też!
Pewnie zapytacie jeszcze o tytułowe 5 poziomowe nawilżanie. Otóż nasz naskórek składa się właśnie z 5 warstw (podstawna, kolczysta, ziarnista, jasna oraz rogowa).
Kosmetyki Ava goszczą drugi raz na Kozetce i znów jestem nimi zachwycona. Zarówno krem jak i lotion pod oczy sprawiły, że moja skóra jest bardzo dobrze nawilżona, wygląda na zdrową a ja nie muszę się przejmować nadchodzącymi upałami, klimatyzacją i suchą skórą. A jak tam u Was z nawilżeniem?