Kosmetyki na kozetce

Klairs Midnight Blue Calming Cream

Gabriela Młyńska 30 sierpnia 2016
flower
Pamiętacie recenzję peelingu do twarzy od #Klairs? To teraz czas na krem. I to nie byle jaki! Wskakujcie na Kozetkę i poznajcie #MidnightBlueCalmingCream! Zapraszam!

Krem, tak samo jak peeling, na samym początku urzekł mnie opakowaniem: minimalizm i skromna elegancja w jednym. Ciemny słoiczek z czarną nalepką, na której znajdziemy wszystkie istotne informacje.
A co znajdziemy pod nakrętką? Błękitny, delikatny krem o przyjemnej konsystencji. Wchłania się szybko i dokładnie, nie pozostawia żadnego tłustego filmu. Skóra pozostaje nawilżona i aksamitna w dotyku. Preparat spokojnie możemy nałożyć pod makijaż. Jest bez zapachu.
Wartymi uwagi składnikami kremu są:
  • Guaiazulen (naturalna substancja chemiczna, azulen, ma kolor ciemnoniebieski, pozyskany z rumianku, ma działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, łagodzi i przyspiesza gojenie ran, przeciwdziała reakcjom alergicznym)
  • Centella asiatica: zawiera azjatykozyd, który działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, bakteriobójczo, przyspiesza gojenie ran, zmniejsza trądzik, opryszczkę. Wpływa korzystnie na stymulację kolagenu i elastyny, niweluje przebarwienia skóry, wzmacnia naczynka włosowate.
  • Olej arganowy: silnie regeneruje i nawilża skórę, łagodzi objawy trądziku
  • Ceramid 3: naturalny składnik skóry, stanowi spoiwo międzykomorkowe w warstwie rogowej naskórka, wpływa na stan naskórka
Błękitnego kremu używałam na początku na noc. Skóra po całym dniu w makijażu, po demakijażu, po wystawianiu na wiatr, słońce, wilgoć, nie zawsze była w dobrym stanie. Często dokuczało mi zaczerwienienie i nieprzyjemne uczucie ściągania w okolicach policzków. Klairs dał radę! Już po pierwszej aplikacji skóra zaczęła się uspokajać, a z każdą następną – robila się bardziej nawilżona, delikatniejsza i ukojona. Z czasem zaczęłam sięgać po ten preparat rano. Na początku miałam obawy, czy makijaż będzie się trzymał dobrze (w mojej aktualnej pracy mój wygląd jest dość istotny). Spróbowałam, i nie żałuję. Makijaż trzymał się bezproblemowo.
Klairs Midnight Blue Calming Cream zostaje ze mną na dłużej. To bardzo ciekawy kosmetyk, który potrafi zaskakiwać. Polecam go tym z Was, które mają wrażliwe i problematyczne cery. A także tym, które szukają mega nawilżenia!
Do kupienia tutaj: ??klik.
Zapraszam Was także do śledzenia nowinek o kosmetykach Klairs na FB: klik