Kosmetyki na kozetce

Kojący dotyk Unitouch

Gabriela Młyńska 27 sierpnia 2019
flower

Są takie dni, kiedy dajecie z siebie 200%, kiedy jesteście po prostu zmęczone i marzycie o chwili dla siebie? Chciałybyście aby wszystko, co Was otacza zamilkło i dało Wam święty spokój (a przynajmniej godzinę dla siebie?). Marka Unitouch przychodzi ze swoimi luksusowymi maskami w płachcie aby ukoić Wasze skóry i umysły!

Jaśminowy relaks

Chyba Wszyscy znają zapach jaśminu? Najwyraźniejszy i najbardziej uwodzicielski jest wieczorem. Zmierzch przynosi ochłodzenie, wilgoć i ukojenie. Unitouch zamknęła to masce! Olejki eteryczne z tego kwiatu poprawiają samopoczucie, wprowadzają w stan odprężenia i błogiego relaksu. Dodatkowo działają rozjaśniająco na przebarwienia i wpływają pozytywnie na poziom nawilżenia skóry. W składzie dodatkowo znajdziecie ekstrakt ze świetlika. Czy wiecie, że jego nazwa wywodzi się od greckiego słowa „euphrosyne”, co oznacza „dobry nastrój”. Zbieg okoliczności? Nie sądzę 😉 Świetlik wykazuje działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne i kojące. Działa także aseptycznie i ściągająco. Dodatkowo uszczelnia naczynia krwionośne.

Maska zamknięta jest w standardowym opakowaniu. Grafika jest bardzo prosta i przyjemna dla oka. Płachta dobrze przylega do skóry twarzy. Podczas aplikacji nie odczuwałam żadnych nieprzyjemnych doznań. Za to zapach mnie rozpieszczał. Po takim 20 minutowym spa, moja skóra była wypoczęta i dobrze nawilżona.

unitouch garden

Ujędrniająca orchidea

Kolejna maska wzbogacona jest o ekstrakt z orchidei tajwańskiej, który jest bogaty w polisacharydy. Wykazuje on działanie rozświetlające i ujędrniające skórę. Hydrolizowany ekstrakt z baobabu to kolejny aktywny składnik, który sprawi, że Wasza skóra dostanie mega dawkę nawilżenia! A zawarte w nim galaktomanny działają napinajaco, co przekłada się na efekt liftingu. Moja skóra uwielbia tą maskę. Idealnie się sprawdzi przed „wielkim wyjściem” jak i podczas „wielkiej chandry” 😉

unitouch garden

Kawior nie tylko do szampana

Lubię kawior! A Wy? Lubię jego specyficzny smak ale i działanie w preparatach kosmetycznych – przeciwzmarszczkowe, odżywcze i regenerujące. I taka jest właśnie ta maska. Wzbogacono ją dodatkowo o jony nano platyny, które przyspieszają metabolizm skóry. A żeby było bardziej ekskluzywnie, dodano ekstrakt z hibiskusa, który wzmacnia funkcje obronne skóry.

To chyba moja ulubiona maska z tej ogrodowej trójcy Unitouch. Uwielbiam jej działanie i to, jak rozpieszcza moją skórę.

unitouch garden

Unitouch – nie tylko dla niegrzecznych dziewczynek

Kiedyś już miałam przyjemność testować maski tej marki. Możecie o nich przeczytać o tu. I powiem Wam, że bardzo pozytywnie zaskakuje mnie ich wszechstronność. Bo, i niegrzeczne dziewczynki (chłopcy też!), czy panienki z dobrego domu znajdą tu coś dla siebie. Warto wspomnieć, że maski wykonane są bardzo precyzyjnie z miłego w dotyku, delikatnego materiału, który idealnie przylega do twarzy. Unitouch – rozwijaj się, bo jesteś niesamowitą i niebanalną marką! Kozetka czeka na Twoje nowości!