Kosmetyki na kozetce

Krem naturalnie poprawiający koloryt 5w1 Ava

Gabriela Młyńska 23 czerwca 2018
flower
Lato rozgościło się na dobre! I fajnie by było, aby moja skóra wyglądała na muśniętą słońcem 😉 Czy #ekstraktzorzechawłoskiego i marchwi zamknięte w kremie #Ava podołały temu zadaniu?

Krem naturalnie poprawiający koloryt z serii #Mustela zamknięty jest w 30 ml standardowej tubce wykonanej z plastiku. Na opakowaniu widnieje informacja, że jest to #kremtłusty. No niekoniecznie dla mnie, ale zobaczymy co to za gagatek 😉 Przeznaczony jest dla skóry suchej, wrażliwej i normalnej.
Producent podaje także, że krem ma formułę 5w1 i potrafi:
  • nadać kolor lekkiej opalenizny
  • wygładzić
  • napiąć skórę
  • odżywić
  • lekko natłuścić (z tym ”lekko” to bym polemizowała)
Pewnie zainteresowały Was składniki, które poprawiają koloryt:
  • juglon (jest to organiczny związek chemiczny, który występuje w świeżych liściach orzecha włoskiego)
  • caramel (naturalny składnik o ciepłej brązowej barwie)
  • ekstrakt z marchwi bogaty w beta-karoten
Konsystencja kremu jest godna uwagi: bardzo delikatna i aksamitna. Rozprowadza się go po skórze bez najmniejszego problemu. Z racji tego, że jest to krem tłusty to z wchłanianiem jest już gorzej. Na skórze pozostaje tłusty i lepki film. A kolor? Przypomina mi kawę z mlekiem. Zapach jest bardzo subtelny i przyjemny, taki trochę pudrowy, utrzymuje się przez dłuższy czas.
Jako, że moja skóra jest nieskalana słońcem (tak, tak, wyglądam jak córka młynarza) i obawialam się karykaturalnego efektu, postanowiłam użyć tego kosmetyku na urlopie. Zaaplikowałam bardzo małą ilość preparatu i dokładnie ją rozmasowałam po twarzy, szyi i dekolcie. Zgodnie z tym, co napisał producent – czekałam do wchłonięcia, które w sumie do końca nigdy nie nastąpiło. Miałam uczucie jakby skóra ciągle była mokra. Przy powiewie wiatru włosy kleiły mi się do twarzy… Kolor był dla mnie ciut za mocny. Ale skóra była świetnie nawilżona i wygładzona. I te dwa efekty spodobał mi się na tyle, że całkowicie nie skreśliłam tego kremu. Używam go jako maseczki: nakładam grubszą warstwę i chwilę wmasowuję w skórę, pozostawiam na 10-15 minut i zmywam ciepłą wodą. Skóra jest pełna blasku, nawilżona i ma zdrowy koloryt.
Krem kupicie w drogeriach internetowych i stacjonarnych w cenie 23-28 PLN.
A jakie są Wasze przygody z kremami polepszającymi koloryt skóry?