Kosmetyki na kozetce

Łazienkowy relaks z Dresdner Essenz

Gabriela Młyńska 18 lutego 2018
flower
Chyba każda z nas uwielbia chwile samotności i wytchnienia w wannie pełnej pachnącej piany? Jeśli zaliczasz się do tej grupy, to chcę przedstawić Ci moich (i nie tylko moich!) ulubieńców #DresdnerEssenz.

Na Kozetce dawno nie było tak kąpielowo. Od bathing.pl otrzymałam pięć wybranych przez siebie kosmetyków: kremowy płyn do kąpieli Łapacz snów, żel pod prysznic Piwonia, sól do kąpieli Bawełna/Masło shea, Dirty Birdie Głowa do góry – bąbelkowa owocowa kąpiel oraz z tej samej linii owocowy żel do mycia 3w1 (tak, te dwa ostatnie kosmetyki testowała H.).
Na swojej stronie internetowej bathing.pl opisuje, że ich priorytetem jest nasze zdrowie i dobre samopoczucie. Więc ich kosmetyki zawierają wyłącznie naturalne składniki (nie zawierają parabenów, formaldehydowych wyzwalaczy, mieszanek w których skład wchodzą oleje mineralne i silikony), posiadają unikalne kompozycje zapachowe, są łagodne dla skóry, produkowane są w oparciu o rygorystyczne zasady. Co więcej: nie są testowane na zwierzętach! Brzmi całkiem fajnie, prawda?
Z prezentowanych powyżej pięciu kosmetyków trzy przypadły mi do gustu najbardziej.
Kremowy #plyndokapieli o wdzięcznej nazwie Łapacz snów zaskoczył mnie swoim kolorem – bardzo ciemnym granatowym! Wyglądał jak atrament. Ale po wlaniu do wanny, nadał wodzie kojący, niebieski odcień. Wąchając preparat w opakowaniu nie byłam w stanie przypisać mu żadnego konkretnego zapachu, ot, bergamota! Jednak w kąpieli zapach pięknie się rozwinął i można było wyczuć wszystkie nuty: bergamotka, gardenia, drzewo cedrowe i limetka. Po kąpieli moja skóra była gładka, dobrze natłuszczona i pachniała moimi ulubionymi perfumami (tak, tak, Łapacz snów pachnie bardzo podobnie do Rush Gucciego!)
Sól do kąpieli zawsze stanowiła dla mnie pewnego rodzaju ratunek dla zmęczonego ciała i skołatanego umysłu po ciężkim dniu. I na tej się nie zawiodłam! Szybka piętnastominutowa kąpiel w pięknym zapachu i człowiek czuje się jak nowonarodzony. Naturalna sól morska zadba o to, aby skóra była dobrze oczyszczona a zawarte w niej makro i mikroelementy (wapń, krzem, selen, żelazo) dbają o jej kondycję i odpowiednie nawilżenie. Po takiej ekspresowej kąpieli skóra jest naprawdę odświeżona, delikatna i aksamitna w dotyku (to zasługa oleju kokosowego i z awokado).
Dirty Birdie to seria dedykowana dzieciom. Kolorowe opakowania ze śmiesznymi postaciami zainteresują każdego małego człowieka. Razem z H. testowałam #zel 3w1 o zapachu pomarańczy i wanilii. Kosmetyk zawiera olej sezamowy, który sprawia, że nawet najbardziej wysuszona skóra pokornieje. Zarówno sam żel jak i piana wytworzona z niego mają fajną, delikatną konsystencję. Zapach mógłby się wydawać mdły, ale nic z tych rzeczy. Jest bardzo przyjemny, z jednej strony pomarańcza energetyzuje, oczyszcza umysł a z drugiej – delikatna woń wanilii koi i uspokaja. Skóra H. była dobrze oczyszczona i nawilżona (na czym mi najbardziej zależało), nie pojawiły się żadne podrażnienia (tak, podczas próbowania czegoś nowego, zawsze jest obawa o to) i pachniała bardzo apetycznie.
Jestem zadowolona ze wszystkich testowanych kosmetyków Dresdner Essenz. Są wydajne, pachną magicznie, rzeczywiście odprężają i relaksują. Opakowania cieszą nie tylko dziecięce oko 😉 A i ceny są bardzo przystępne.
Lubicie kąpiel w pachnącej pianie czy może wolicie szybki prysznic z energetyzującym żelem?