Kosmetyki na kozetce

Z serii „kosmetyki koreańskie”: maska żelowa na usta Tony Moly

Gabriela Młyńska 9 października 2015
flower
#kosmetykikoreanskie mają to do siebie, że przyciągają nasz wzrok bajecznie kolorowymi opakowaniami, fikuśnymi pojemniczkami i buteleczkami, nieznanymi składnikami oraz (często) zaskakującymi zastosowaniami i dziwacznymi formami. A o usta lubimy dbać, prawda? Koreański kosmetyk do pielęgnacji ust…  Maska żelowa…Interesujące 😉

Maska żelowa na usta Kiss Kiss Lovely Lip Patch od #TonyMoly zamknięta jest w szczelnym, plastikowym opakowaniu. Z frontu zerkają na nas dwa żółte kaczątka (chyba taka analogia do duck face – dzióbka), widać jagody (zasugerowały mi, że produkt może posiadać przepiękny zapach – nie, nie posiada).
Z tyłu znajduje się informacja, jak należy używać tego specyfiku i skład. Oraz adnotacja, iż po użyciu maski żelowej nasze #usta będą gładkie, miękkie i… kissable (całuśne, zachęcające do pocałunku :)).
Po zapoznaniu się z powyższymy, ochoczo rozpakowałam maskę. I jak wcześniej wspominałam, rozczarował mnie zapach. A raczej jego brak. No, może nie całkowity, bo jakaś delikatna owocowa nuta tam majaczyła ale spodziewałam się czegoś bardziej intensywnego. Sama maska jest bardzo przyjemna w dotyku. I wyglada jak przerysowane, napompowane kolagenem lub silikonem usta.  Po 15 minutach relaksu usta były ładnie nawilżone. Niestety efekt trwał kolejny kwadrans, następnie usta wyschły a skórki stały się dużo bardziej widoczne. Może powinnam zrobić peeling przed położeniem maski?
Maska żelowa na usta od Tony Moly nie zagości drugi raz w oazie relaksu. Nie spełniła swojego zadania. Jedyne co udało się jej osiągnąć, to śmiech mojego męża widzącego mnie z olbrzymimi ustami…
Ale jeśli chcecie się pośmiać i spróbować: do kupienia w większości sklepów internetowych z kosmetykami azjatyckimi.
No to co? No to UŚMIECH!