Kosmetyki na kozetce

OnlyEco – odkryj piękno swojej …kuchni!

Gabriela Młyńska 30 września 2018
flower
Laboratorium #Naturella już znacie, to właśnie spod ich skrzydeł wyszły marki #OnlyBio (która w swojej ofercie ma szampony i odżywki do włosów, a także kosmetyki pielęgnacyjne dla dorosłych i dzieci) oraz #OnlyEco. Ta druga dziś wygodnie rozsiadła się na Kozetce aby pokazać, że nie tylko nasze ciało potrzebuje odpowiedniej, ekologicznej i odpowiedzialnej pielęgnacji.

Czy zastanawialiście się co kryje płyn do mycia naczyń lub płyn do czyszczenia powierzchni w kuchni? Przecież takie preparaty mają codziennie kontakt z naszą żywnością i skórą. I tu wkracza OnlyEco, całe na biało, z naturalną biosurfaktyną z rzepaku!
Płyn do mycia naczyń chwali się tym, że ma 99,75% składników pochodzenia naturalnego. I jest produktem wegańskim. I jest koncentratem (zgodnie z informacją na opakowaniu – 1 butelka 500ml wystarcza na 2000 naczyń, 250 myć – nie zweryfikowałam tego, bo mam zmywarkę i tylko od czasu do czasu myję coś ręcznie, ale mogę Wam powiedzieć, że płyn jest bardzo wydajny). Opakowanie to biała 500 ml butelka z korkiem. Podoba mi się delikatny motyw graficzny – 6 różowych kółek. Płyn jest przezroczysty i ma bardzo delikatny, mało wyczuwalny zapach. Pieni się rewelacyjnie i wystarcza niewielka ilość aby usunąć nawet uporczywe zabrudzenia. 3 najważniejsze składniki to:
  • #biosurfaktyna z rzepaku (usuwa zabrudzenia, działa antybakteryjnie)
  • #gliceryna (nabłyszcza, chroni i pomaga zapobiegać zabrudzeniom)
  • #olejek ze słodkiej pomarańczy (dzięki zawartości D-limonenu usuwa tłuszcz, posiada właściwości antyseptyczne)
Płyn do mycia kuchni znajdziemy w niemal identycznej butelce (też 500 ml) tylko zaopatrzonej w spryskiwacz (który rewelacyjnie spienia produkt, to chyba najlepszy spryskiwacz jaki gościł w mojej kuchni). Ten gagatek także chwali się dużą zawartością (bo aż 99,37%) składników pochodzenia naturalnego. W nim także znajdziemy opisane powyżej składniki aktywne. Z usuwaniem zabrudzeń na blatach, płytkach czy zlewie radzi sobie całkiem dobrze. Natomiast przy bardziej „wysuszonych” plamach, trzeba go zostawić na chwilę i dać mu podziałać. Jeśli w Waszej kuchni są elementy ze stali nierdzewnej i chromowane, to bez problemu możecie użyć tego płynu – nic im się nie stanie, no jedynie będą się pięknie błyszczały!
W obu preparatach nie znajdziecie: SLS, SLES, NTA, EDTA, PEG-ów, barwników, syntetycznych kompozycji zapachowych, formaldehydu, fosforanów, chloru. Całkiem nieźle, prawda? Warto nadmienić, że produkty te posiadają certyfikat #EcoCert. EcoCert to instytucja certyfikująca i kontrolująca powstawanie produktów bio i eko. Aby produkt naturalny (dla produktu naturalnego i organicznego wytyczne będą trochę inne) otrzymał taki certyfikat, musi:
  • zawierać minimum 95% składników pochodzenia naturalnego
  • minimum 50% składników pochodzenia naturalnego musi poschodzić z upraw ekologicznych
  • minimum 5% wszystkich składników musi pochodzić z upraw ekologicznych
Więc już wiecie, że jeśli kosmetyk lub dany preparat ma znaczek EcoCert to możecie go śmiało używać.
To było moje pierwsze doświadczenie z eko produktami do pielęgnacji kuchni. Tak, do pielęgnacji! Bo sięgając po wolne od niepotrzebnej chemii preparaty, dbamy także o swoje dobre samopoczucie, zdrowie i o środowisko!
Cenowo też są ok – płyn do mycia naczyń kupicie w cenie 13,99 PLN a płyn do mycia kuchni – 19,99 PLN. Inne preparaty do pielęgnacji domu znajdziecie tutaj.