Kosmetyki na kozetce

Przeciwzmarszczkowa pielęgnacja z Sotalie

Gabriela Młyńska 13 lutego 2018
flower
Marka #Sotalie gościła już na Kozetce ze swoim przeciwzmarszczkowym serum liftingującym (dla przypomnienia zerknijcie o tu klik). Dziś przedstawię Wam dwa kolejne preparaty, dzięki którym działanie przeciwzmarszczkowe staje się kompleksowe: krem na dzień oraz krem na noc.

Oba kremy mają identyczne opakowania: plastikowe pojemniczki (całkiem nieźle wykonane, przeżyły upadek na płytki) w przepięknym fuksjowym kolorze. Różnią się jedynie napisem i ikoną słońca i księżyca. A także kolorem samego preparatu! Ten na noc jest biały, a ten na dzień – żółty niczym promienie słoneczne. Także, rankiem, kiedy jeszcze nie do końca jestem wybudzona, kolor kremu „nawiguje” mnie 😉 A zapachy? Identyczne! Dość intensywne. Posiadaczkom wrażliwych nosów mogą sprawiać początkowo problemy, później przywykniecie. Sam zapach nie pozostaje długo na skórze.
#Przeciwzmarszczkowy krem na noc Sotalie ma zredukować zmarszczki, wygładzić, nawilżyć i ujędrnić naszą skórę a także nadać jej blasku. I jak podaje producent: Przy długotrwałym stosowaniu widoczny efekt spłycenia zmarszczek, poprawy owalu twarzy i szyi bez ingerencji skalpela. Brzmi dość hmmm… abstrakcyjnie? Poniżej znajdziecie składniki odpowiedzialne za to wszystko:
    • trójglicerydy (uzupełniają niedobry ceramidów w warstwie rogowej naskórka, działają uelastyczniająco)
    • witamina B3 (działa rozjaśniająco, przyspiesza regenerację naskórka, niweluje uczucie suchości skóry, wykazuje działanie naprawcze, działa uelastyczniająco)
    • acetyl heksapeptyd (peptyd najnowszej generacji, stanowi alternatywę dla botoxu)
    • niskocząsteczkowy kwas hialuronowy (nawilża skórę, poprawia jej elastyczność)
    • masło shea (bogate w witaminę E, natłuszcza i nawilża skórę)
olej jojoba (zawiera witaminę E i skwalen o którym przeczytacie tutaj klik)
  • mocznik (wiąże wodę w skórze)
Bardzo polubiłam się z tą wersją kremu. Konsystencja jest lekka, wchłania się ekspresowo. Na skórze pozostawia bardzo delikatny, przyjemny film. Rano skóra jest zdecydowanie wygładzona i wypoczęta. Podczas stosowania tego preparatu zauważyłam wzrost nawilżenia i elastyczności naskórka. Do pielęgnacji włączyłam także wcześniej wspomniane serum aby było kompleksowo. I efekt był naprawdę dobry!
Natomiast wersja dzienna Sotalie trochę mniej mnie urzekła. Też nawilża, też coś tam ujędrnia, nadaje się pod makijaż, ale mojej skórze było mało! Zaraz po nałożeniu kremu, było komfortowo, ale gdzieś koło południa, czułam, że mojej skórze brakuje właśnie nawodnienia. Aktywne składniki są te same co w wersji nocnej ale musi być w nim coś innego lub inne proporcje… Nie jest to zły #krem, ale moja skóra potrzebuje lepszej dziennej pielęgnacji.
Kosmetyki Sotalie były dla mnie totalną nowościa, ba! Nawet zagadką. Różowe opakowania, nazwa zaczerpnięta od gatunku delfina… I cieszę się, że mogłam je sprawdzić na własnej skórze. Preparaty się sprawdziły, co prawda moje zmarszczki nie są jakimiś strasznymi, głębokimi zmarchami, ale myślę, że i z takimi Sotalie sobie poradzi łagodząc je 😉
A Wy po jakie preparaty sięgacie podczas walki ze zmarszczkami?