Kosmetyki na kozetce

Intensywna pielęgnacja z Relipidium Ava

Gabriela Młyńska 30 grudnia 2018
flower
Zima nie jest łaskawa dla mojej skóry. Szybka i spora zmiana temperatur (z zimnego do gorącego i odwrotnie), ciepłe i niekoniecznie miękkie ubrania wcale jej nie pomagają. Jest szorstka.

Więc sięgnęłam po aktywną emulsję natłuszczającą do twarzy i ciała #Relipidium od #Ava.
Kosmetyk zamknięty jest w w miękkiej plastikowej tubie o pojemności 100 ml. Opakowanie utrzymane jest w pięknym, niebieskim kolorze ze srebrnymi elementami. Konsystencja emulsji jest dość ciężka i gęsta. Przy pierwszej aplikacji miałam wrażenie, że będzie trwało z milion lat zanim się to wchłonie w skórę. Ale okazało się, że poszło to dość szybko 😉
Zapach jest delikatny, lekko pudrowy i niezbyt intensywny.
Producent zapewnia, że po około 4 tygodniach regularnego stosowania nasza skórą odzyska miękkość i gładkość, jej podrażnienia zostaną złagodzone, zauważymy głębokie nawilżenie.
Choć preparat przeznaczony jest głównie do pielęgnacji newralgicznych miejsc takich jak dłonie, łokcie, kolana to także możemy go nakładać na całe ciało. Myślałam, że 100 ml nie wystarczy na długo. Myliłam się 🙂 #Emulsja jest bardzo wydajna. Wystarczy niewielka ilość aby natłuścić całe ciało. Skóra rzeczywiście jest w dobrym stanie. Kolana i łokcie są gładkie, skóra na ramionach także. Zniknęło uczucie dyskomfortu!
O skórę twarzy zimą  także należy dbać odpowiednio! Do demakijażu wybrałam aksamitną pastę do mycia twarzy. Opakowanie ma identyczne jak emulsja tylko mniejsze – 50 ml. Jest bardzo poręczne, więc idealnie nadaje się w podróż. Konsystencja jest bardzo ciekawa. #Pasta kojarzy mi się zazwyczaj z czymś gęstym i zbitym, a tutaj mamy delikatny i lekki preparat, który pod wpływem wody zmienia się w aksamitną piankę. Producent podaje, że powinno się pastę nanieść punktowo na zwilżoną twarz i i rozetrzeć okrężnymi ruchami i myć wodą. Jednak wolę rozrobić piankę w dłoniach – lepsze wrażenia 🙂
Kosmetyk dobrze zmywa makijaż. Po użyciu nie ma nieprzyjemnego uczucia ściągania skóry. Warto wspomnieć, że w składzie pasty znajdziemy ekstrakt z drożdży pozyskany z probiotycznych bakterii Lactobacillus plantarum. #Probiotyki w kosmetykach spełniają różne funkcję, np: chronią przed patogenami i alergenami, wzmacniają układ immunologiczny skóry.
Jestem zadowolona z obu preparatów. Choć są w małych opakowaniach – są wydajne (pasty chyba nie zużyję do wiosny;)). Pachną delikatnie i po prostu spełniają swoje funkcje!
Znacie te preparaty? Czego używacie aby ulżyć szorstkiej skórze?