Kosmetyki na kozetce

SC Beauty Clinic i oksybrazja

Gabriela Młyńska 19 czerwca 2018
flower
Wiosna rozszalała się na dobre! Słońce wstaje bardzo wcześnie a wraz z nim mała H… O spaniu do 7 mogę zapomnieć. Dzień rozpoczynamy między 4:30 a 6:00… Może mam ciut więcej czasu ale moja skóra zaczyna się buntować: stała się szara, ziemista a pod oczami pojawiły się siwe podkowy… „Czas zrobić w końcu coś dla siebie” – pomyślałam i z przyjemnością przyjęłam zaproszenie na wybrany zabieg do #SCBeautyClinic w moim rodzinnym Sosnowcu.

Mój wybór padł na oksybrazję. Jest to zabieg polegający na intensywnym (ale bezbolesnym!) złuszczaniu naskórka i nie tylko. Bo lista zalet i efektów jest dość spora. Spokojnie można go wykonać przed wielkim wyjściem, bo nie pozostawia on żadnych efektów ubocznych w postaci zaczerwienień czy podrażnień. Pewnie zapytacie: „Złuszczanie i brak podrażnień – przecież to nie może iść w parze!?” Otóż może! #Peeling tlenowo-wodny jest innowacyjnym sposobem na rewitalizację skóry, jest także bardzo delikatny i często zalecany posiadaczkom cer ekstremalnie wrażliwych, alergicznych i naczyniowych. Jest także doskonałą alternatywą dla mikrodermabrazji korundowej, choć efekty nie są identyczne, bo #oksybrazja jest zabiegiem mało inwazyjnym.
Wskazaniami do zabiegu są:
  • cera tłusta
  • cera sucha
  • szara i zmęczona skóra
  • wzmożony łojotok
  • trądzik
  • rozszerzone i zanieczyszczone pory
  • rozszerzone naczynka
  • nierówny koloryt skóry
  • przebarwienia
  • blizny
  • drobne zmarszczki
  • odwodniona i wiotka skóra
  • łuszczyca (poza fazą aktywną choroby)
Przeciwwskazaniami do zabiegu są:
  • zapalenie zatok
  • zapalenie ucha
  • ostre stany zapalne skóry (bakteryjne i wirusowe)
  • świeże (jeszcze nie wygojone) blizny
  • gorączka
  • opryszczka
  • łuszczyca (w fazie aktywnej choroby)
  • ingerencje chirurgiczne w okolicy wykonywania zabiegu
  • nowotwory skóry
  • ropny trądzik
I uwaga! Przyszłe mamy – ciąża nie jest przeciwwskazaniem do wykonania tego zabiegu.
Efekty jakich możemy się spodziewać:
  • dogłębne oczyszczenie skóry
  • nawilżenie
  • ujednolicenie kolorytu
  • ujędrnienie
  • rozświetlenie naskórka
  • zmniejszenie widoczności zmarszczek
Po przekroczeniu progu kliniki przywitała mnie uśmiechnięta Pani Paulina – to ona odpowiada za kontakt z klientem (tak, to właśnie ją usłyszycie w słuchawce dzwoniąc do tego miejsca), ustalanie wizyt i dobre samopoczucie klienta podczas oczekiwania na zabieg.
Wnętrze SC Beauty Clinic urządzone jest minimalistycznie ale przemyślanie dobrane dodatki tworzą ciepłą i przytulną atmosferę. Nic nas nie przytłacza, nic nie odwraca naszej uwagi od dotarcia do celu, jakim jest zdrowa i piękna skóra. Bo warto wspomnieć, że wykonywane są tam zabiegi z zakresu kosmetologii jak i medycyny estetycznej (w przypadku tych drugich możecie być spokojne, ponieważ oddacie się w ręce Pana doktora Jakuba Burghartda).

Następnie zostałam przekazana w profesjonalne ręce Pani Patrycji. Szybki acz dokładny wywiad i bierzemy się za buźkę! Podziwiam cierpliwość Pani kosmetolog, bo podczas wykonywania demakijażu zadałam jej chyba z milion pytań (to nic, że oksybrazję znam i lubię od lat, no ale zawsze czegoś nowego można się dowiedzieć).

Sam zabieg jest bardzo przyjemny (chyba, że jesteście zmarzluchami, to chłód odczuwalny podczas może Wam trochę przeszkadzać) i zupełnie bezbolesny. Martwy naskórek złuszczany jest za pomocą tlenu (ten ma za zadanie pobudzić odnowę kolagenu i naczyń włosowatych) i soli fizjologicznej (sól fizjologiczna to nic innego jak wodny roztwór chlorku sodu, który nawilża skórę i łagodzi jej stany zapalne) pod ciśnieniem. Mieszanka ta wydostaje się na naszą skórę poprzez aplikator przypominający długopis, który nie dotyka naszej skóry – oksybrazja jest bowiem zabiegiem bezdotykowym.

Po tym orzeźwiającym doświadczeniu, Pani Patrycja zaaplikowała mi na twarz serum hialuronowe oraz maskę algową wzbogaconą o wyciąg z dzikiej róży (jest to źródło dobroczynnej i uwielbianej przeze mnie witaminy C). Na czas zastygania maski mogłam się zrelaksować wsłuchując się w muzykę relaksacyjną, która sączyła się leniwie z głośników. Koniec zabiegu został zwieńczony nałożeniem odpowiedniego kremu.
Jakie są moje odczucia pozabiegowe? Jestem bardzo zadowolona. Po pierwsze – efekt zabiegu widać natychmiastowo. Skóra jest gładka, napięta i jedwabista w dotyku, wygląda zdrowo i jest świetnie oczyszczona i nawilżona. Po drugie – poznałam nowe, fantastyczne miejsce na kosmetycznej mapie Zagłębia Dąbrowskiego ze świetną załogą, które mogę Wam polecić. Po trzecie – w końcu mogłam się bezkarnie polenić godzinę z dala od pracy, obowiązków domowych, natłoku myśli 🙂
Wertując stronę internetową kliniki (klik) znalazłam kilka ciekawych zabiegów, którym mam nadzieję, w przyszłości się poddać.