Kosmetyki na kozetce

Co się kryje za surfaktyną z rzepaku? OnlyBio!

Gabriela Młyńska 25 sierpnia 2018
flower
Marka #OnlyBio jest stworzona przez polską firmę #Laboratorium #Naturella, która stawia przede wszystkim na ekologiczne składniki nieszkodzące Wam i środowisku. Receptury zawierają przynajmniej 99% składników pochodzenia naturalnego oraz są biodegradowalne. Bardzo podoba mi się ta idea. Warto podkreślić, że Laboratorium Naturella wciąż poszukuje nowych surowców i jest pierwszym w Polsce producentem biosurfaktantów.

Od pewnego czasu testuję #szampon #micelarny dla włosów suchych i zniszczonych. Brzmi dość tajemniczo 😉 Micele to nic innego, jak małe „kuleczki” składające się z części hydrofilowych i części lipofilowych. Te które lubią się z tłuszczem, łączą się z naszm sebum, a te drugie – oczyszczają skórę głowy, włosy z kurzu i innych zanieczyszczeń nie powodując podrażnień.
Preparat zamknięty jest w tubie wykonanej z miękkiego plastiku (zamknięcie typu ‚klik’). Kolorystyka jest bardzo przyjemna dla oka: brązowe opakowanie z groszkowym tłem i wyraźnymi napisami oraz logo. Tu mniej znaczy więcej!
Sam szampon ma przyjemną konsystencję: jest dość gęsty i oleisty w dotyku. Bardzo przyjemnie i delikatnie pachnie. Jest bezbarwny.
I uwaga! W tym szamponie nie znajdziecie SLS, SLES, PEG, parabenów, silikonów, parafin, olejów mineralnych, składników pochodzenia zwierzęcego (na opakowaniu widnieje znaczek, że preparat jest przyjazny weganom), syntetycznych kompozycji zapachowych. No nieźle! Pewnie zastanawiacie się, jak to cudo się pieni? Otóż – cudownie! Uwielbiam gdy szampon się dobrze pieni, mam wtedy takie wewnętrzne przekonanie, że dobrze i dokładnie myje (może to trochę głupiutkie, ale tak mam;)). I za tym stoi tajemnicze #biorafinowana #surfaktyna z rzepaku. Już Wam mówię, co to dokładnie jest. To substancja powierzchniowo-czynna wytwarzana przez mikroorganizmy w procesie fermentacji, która całkiem dobrze myje i czyści. Jest biodegradowalna, bakteriobójcza i nietoksyczna. Spokojnie mogą używać jej osoby ze skłonnością do alergii.
W składzie znajdziecie jeszcze ekstrakt z aloesu, który ma nawilżyć włosy i zapobiegać rozdwajaniu się końcówek.
Moje włosy są wymagające. Szczególnie po latach farbowania. Szczególnie latem. I szczególnie nad morzem, kiedy traktuję je słoną wodą, wiatrem i słońcem. Obawiałam się, że na urlopie będę miała na głowie nieposkromioną burzę suchych włosów, które w żaden sposób nie dają się ułożyć ani poskromić. Szampon OnlyBio całkiem szybko rozwiał te obawy i okazało się, że mogę wglądać jak człowiek! Moje włosy są błyszczące i dobrze nawilżone (tak, nawet się za mocno nie przetłuszczają, a to też była moja obawa po pierwszym myciu tym preparatem). Nie puszą się i spokojnie zostają na swoim miejscu!
Znacie markę OnlyBio? Jeśli chcecie poznać ją bliżej, to zapraszam Was tu. Mnie kuszą środki czystości (do nowego mieszkania będą jak znalazł) i preparaty dla dzieciaków. A jeśli znacie, to napiszcie mi w komentarzu na który kosmetyk warto zwrócić uwagę.
Ta mała, słodka poducha pochodzi ze sklepu Majunto i została wyjazdowym ulubieńcem Hanki 🙂