Kosmetyki na kozetce

Samoopalająca maska nawilżająca na noc od Vita Liberata

Gabriela Młyńska 5 stycznia 2016
flower
Witam Was drogie Czytelniczki na kozetce w nowym roku. Jak zaczął się Wasz? Bo mój barrrdzo słonecznie! A to za sprawą „słońca w tubce” od #VitaLiberata. Zapraszam!

Wiecie dobrze, że nie przepadam za samoopalaczami i innymi specyfikami mającymi za zadanie przyciemnić moją skórę. Smugi, plamy, zacieki i ten nieciekawy zapaszek… Ok, znalazłam już jedną perełkę (możecie przeczytać o niej tu). I chyba znalazłam drugą! Jakiś czas temu dostałam do testów maskę nawilżającą na noc od Vita Liberata (zapraszam Was to zapoznania się z firmą na FB). Kosmetyk zamknięty jest w poręcznej tubce w pięknym opalizującym kolorze ze złoto-brązową zakrętką.
Sama #maska jest kremowa, gęsta ale łatwo się rozprowadza. I ma piękny, cytrusowy zapach (z początku jest dość intensywny, ale znika stopniowo). Ważne jest także to, że podczas przyciemniania naszej skóry nie czuć niemiłego zapachu sztucznej opalenizny.
Aplikacja jest prosta: wystarczy nałożyć maskę na oczyszczoną skórę twarzy (szyję i dekolt też możemy rozpieścić, należy im się ;)), położyć się spać, dać masce nas przyciemnić i przyjemnie nawilżyć a rano możemy cieszyć się skórą muśniętą słońcem! Maska dodatkowo ma działanie przeciwstarzeniowe. O składnikach, kt??re o to zadbały możecie przeczytać tu. Nakładając maskę pierwszy raz miałam obawy i wizję mega zacieków, niedociągnięć i ogólnie wyglądałam w niej jak dalmatyńczyk. Hebanowy dalmatyńczyk. Demakijaż, maska, łóżko. Rano szybko do lustra – no, efekt WOW! Moja mleczna skóra subtelnie #opalona i pięknie rozświetlona, wygładzona i wypoczęta. Odcień idealny, nie wyglądam karykaturalnie (czego też się obawiałam!). Po kilku próbach znalazłam swój złoty środek – maskę stosuję 3 razy w tygodniu, wtedy wiem, że opalenizna będzie trzymała się nadal i będzie subtelna.
Samoopalająca maska nawilżająca na noc od Vita Liberata jest produktem po który będę sięgała częściej, szczególnie podczas przesilenia wiosennego 😉  65 ml „słońca w tubce” kupicie w perfumerii Sephora w cenie 149 PLN. Uważam, że to sporo ale warto, bo kosmetyk jest wydajny i po prostu dobry.
A teraz mały bonus – widać różnicę? 😉
Hmmm, chyba muszę zaopatrzyć się w Fabulous Gradual Tan Lotion 😉