Kosmetyki na kozetce

Siła jadu mamushi – chwila dla mnie w Yasumi

Gabriela Młyńska 10 października 2019
flower

Kosmetyczka też człowiek 🙂 i też potrzebuje chwili dla siebie i swojej skóry. Prawie zapomniałam, jak to jest być po drugiej stronie łóżka kosmetycznego. Ale Yasumi Sosnowiec mi przypomniało, co znaczy być dopieszczoną i zrelaksowaną.

Zmarszczki – a może botoxem je?

Może to smutne co zaraz przeczytacie, ale bardzo prawdziwe – po 25 roku życia zaczynamy się starzeć! W naszej skórze zachodzą nieodwracalne procesy, które sprawiają, że włókna kolagenowe ulegają degradacji. Skóra traci na jędrności, pojawiają się pierwsze zmarszczki mimiczne, zaczyna się także nierówna walka z grawitacją. Środowisko w którym żyjemy, także nie pozostaje obojętne dla naszej skóry.
Więc co możemy zrobić? Możemy sięgnąć po botox. Do niedawna uważano go za jeden z najskuteczniejszych sposobów rozprawiania się ze zmarszczkami mimicznymi. Jeden zastrzyk i po problemie? A co jeśli boimy się powikłań, igieł, efektu? Czy jest jaka alternatywa?

A jeśli nie botox, to… argirelina!

Tak, argirelina to alternatywa dla toksyny botulinowej. Jest neuropeptydem, czyli aminokwasem, z którego zbudowane jest białko, a te są podstawowym składnikiem budulcowym żywych organizmów. I w przeciwieństwie do białek (te posiadają dość duże cząsteczki, przez co działają głównie na poziomie naskórka), potrafią wniknąć wgłąb skóry i stymulować procesy regeneracyjne. Argirelina porównywana jest do botoxu. Ale jest mniej inwazyjna! Ten neuropeptyd potrafi zmniejszyć skurcze mięśni. Jak to robi? Zatrzymuje przepuszczalność jonów sodu a co za tym idzie – przepływ impulsów nerwowych do mięśni. Mięsień się nie kurczy, skóra jest gładsza.

yasumi sosnowiec

Siła jadu mamushi…

Nie ukrywam, mam dość bogatą mimikę twarzy. Jeśli się śmieję, to oczy i czoło biorą w tym czynny udział. Mam zmarszczki, bo nieunikniony proces starzenia się rozpoczęłam 8 lat temu. Podobno nie jest źle. I w sumie tak samo sobie myślę, spoglądając w lustro. Ale zawsze mogłoby być lepiej, prawda? Dlatego Yasumi stworzyło zabieg dedykowany wszystkim, którzy chcą zniwelować zmarszczki mimiczne. I należy on do tych przyjemnych 🙂

yasumi sosnowiec

Sosnowieckie Yasumi to miejsce bardzo klimatyczne. Od progu przywitały mnie uśmiechnięte dziewczęta. Pani Magdalena, kosmetolog, przeprowadziła ze mną wywiad, opowiedziała o zabiegu i odpowiedziała na wszystkie moje pytania.

yasumi sosnowiec
yasumi sosnowiec
yasumi sosnowiec

Zabieg zaczął się od demakijażu SPA. To chwila totalnego wyciszenia. Dwuetapowość bardzo mi się spodobała: najpierw masażo-demakijaż na oleju a potem dokładne oczyszczenie skóry pianką. Lubię taki sposób i sama często stosuję go u swoich klientek.
Następnie moja skóra została poddana fotoodmładzaniu światłem IPL. Zabieg ten polega na zredukowaniu objawów starzenia się skóry przy użyciu impulsów światła. Światło jest nośnikiem energii, która w wewnątrz skóry zamienia się w energię cieplną. Oznacza to, że wzrasta temperatura w tkance i nasze włókna kolagenowe są obkurczane, stają się grubsze, krótsze i mocniejsze. Dodatkowo fibroblasty są stymulowane do produkcji kolagenu i elastyny. A my zyskujemy gładszą i jędrniejszą skórę. Przy zabiegu należy chronić oczy, więc miałam gustowne okularki. Pani Magdalena uprzedziła mnie, że mogę czuć delikatny dyskomfort, ale obyło się bez tego. Czułam jedynie ciepło rozchodzące się po skórze.


Kolejnym krokiem zabiegowym jest aplikacja i wprowadzenie ARG Mashumi Serum wgłąb skóry przy użyciu mezoterapii bezigłowej (o tym cudownym zabiegu będę musiała Wam opowiedzieć w osobnym wpisie). Potem przychodzi czas na lifting bez skalpela (wprost uwielbiam to określenie!) przy użyciu fal radiowych. Energia zamienia się w ciepło, które miejscowo podgrzewa tkankę podskórną do 40 stopni. I tak jak w przypadku fotoodmładzania, komórki tkanki łącznej są sprowokowane do produkcji kolagenu i elastyny.

yasumi sosnowiec


Po wszystkich tych przygodach z kosmiczną technologią, przyszedł czas na relaks z maską algową z zawartością argireliną (a jakże!). 15 minut pod kocykiem, z relaksacyjną muzyką wystarczyło abym naładowała swoje akumulatory! Myślałam, że po masce przyjdzie czas na krem i koniec. I miłym zaskoczeniem było to, że zabieg kończy się masażem liftingującym!
Na koniec dostałam receptę z adnotacją o wykonanym zabiegu, uwagami pozabiegowymi i pielęgnacją domową.

yasumi sosnowiec
yasumi sosnowiec
yasumi sosnowiec


Pani Magdaleno – dziękuję za potężną dawkę pozytywnej energii i cierpliwość przy zdjęciach 🙂

yasumi sosnowiec

Tydzień po…

W dniu wykonania zabiegu, moja skóra była widocznie rozjaśniona i napięta. Czułam się bardzo dobrze bez makijażu, ba! Nawet pojechałam na zakupy taka saute… Nie czułam żadnego dyskomfortu. Dziś mija tydzień i mogę Wam powiedzieć, że skóra pracuje. Zmarszczki wokół oczu są mniej widoczne, czoło pozostaje napięte. Owal twarzy także uległ polepszeniu. Jestem pozytywnie zaskoczona zmianami po jednym zabiegu! Aż strach pomyśleć: Pani Magdalena odmłodzi mnie do granic przyzwoitości przy kolejnych wizytach 😉 W sumie to nie mogę się doczekać kolejnych efektów!

Yasumi znaczy relaks!

W ofercie instytutu znajdziecie nie tylko zabiegi na twarz ale także takie na ciało. Zadbacie też o swoje paznokcie. A dla tych, którzy poszukują swojego zen i chwili wytchnienia polecam masaże (tu możecie poczytać o moich wrażeniach z masażu w dąbrowskim Yasumi).
Zachęcam Was do obserwowania instytutu na FB (klik!) i Instagramie (klik!) a także do przejrzenia oferty o tutaj.

yasumi sosnowiec

Korzystacie z zabiegów odmładzających? Co sądzicie o fotoodmładzaniu i liftingu bez skalepla?
Ciekawi mnie, jakie jest Wasze stanowisko na temat toksyny botulinowej?