Kosmetyki na kozetce

Zapachy lata – Soraya #foodie

Gabriela Młyńska 19 listopada 2018
flower
I stało się! Jesień, dotychczas łaskawa, ciepła i słoneczna pokazała nam swoje drugie oblicze. To bardziej smutne, zimne i deszczowe (a nawet śnieżne!). Człowiek chciałby zakopać się z termoforem głęboko pod kocem, ukradkiem zerka na zdjęcia z wakacji i tęskni za ciepłem, słońcem i zapachami lata! I wiecie co? #Soraya właśnie podsuwa pod Wasze nosy kilka kosmetyków z serii #foodie!

Na sierpniowym spotkaniu blogerek w Łodzi (sobie możecie zerkną?? o tu co to za impreza była) otrzymałam regenerujący krem do rąk Miód Manuka, supernawilżający sorbet do ciała Melon oraz trzy maseczki: odżywczą jagodową, regenerującą miodową i nawilżającą melonową. Wszystkie preparaty mają bardzo optymistyczną szatę graficzną – kolory są nasycone, energetyzujące a same opakowania sprawiają frajdę gdy się na nie patrzy.
Krem do rąk znajdziemy w tubie zamykanej na ‚klik’. Sam preparat ma prześliczny bursztynowo-miodowy kolor i pachnie jak… miód 😉 Wiecie, że miód #manuka ma niesamowite właściwości? Wspomaga walkę z trądzikiem ale także ma fantastyczne działanie odżywcze i nawilżające. Przyznam się Wam, że nie przepadam za rękawiczkami jesienią i zimą… Wiadomo jak wtedy wyglądają moje dłonie… Ten krem otula je delikatną warstwą ochronną i sprawia, że są gładkie i aksamitne przez długi czas.
Kto lubi sorbety? Ja przepadam za nimi. Zarówno tymi, które mogę pochłonąć i tymi, które mogą się wchłonąć w moją skórę 😉 Supernawilżający #sorbet do ciała swoją konsystencją przypomina bardziej zieloną galaretkę, która nie do końca stężała. Po ciele rozprowadza się go bez problemu. I tak też się wchłania nie pozostawiając na skórze żadnego tłustego filmu. Podczas tegorocznych upałów pomagał mi się schładzać – na chwilę wędrował do lodówki a potem na moją skórę. Świetna sprawa! I ten zapach świeżego melona… Pycha! Ekstrakt z melona ma właściwości głęboko nawilżające. Dodatkowo bogaty jest w witaminę A i C (które jak już zapewne wiecie są świetnymi pogromcami wolnych rodników) i opóźnia proces starzenia się skóry.
Z trzech maseczek najbardziej polubiłam się z odżywczą jagodową. Pachnie jak Mamba! 10 minut relaksu a nasza skóra staje się bardziej promienna, jędrniejsza i nawilżona. Jagody dla urody? Jak najbardziej! Wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i anty-aging. Są także źródłem witaminy C, która uczestniczy w syntezie kolagenu (tak, dzięki temu cieszymy się jędrną skórą!).
#foodie to świetna linia na lato (choć po preparaty z miodem manuka bardzo chętnie sięgam aktualnie): genialne zapachy – aż chciałoby się zjeść!, przyjemne konsystencje i zaskakujące działanie. Znacie #foodie? Który kosmetyk przypadł Wam najbardziej do gustu?
Jak radzicie sobie z zimnem i jesienną chandrą? Kakao? Termofor? 😉